Witam na finnovation.pl

„Jak się na tym zarabia?” zapytał trzeźwo myślący znajomy, gdy wspomniałem mu o moich blogowych planach. „Nie zarabia się, a wręcz przeciwnie” powinna brzmieć szczera odpowiedź. Tak naprawdę jednak ważne jest to, że dzięki odrobinie pisarskiego wysiłku można spotkać ludzi o podobnych zainteresowaniach, podzielić się spostrzeżeniami, dowiedzieć czegoś nowego. O to chyba chodzi w blogowaniu, chociaż może wkrótce okaże się, że się myliłem…

Na blogu finnovation.pl chciałbym w miarę regularnie poruszać tematy, które mnie osobiście (mam nadzieję, że nie tylko mnie) interesują. Wolność wyboru to kolejna zaleta internetowego dziennika – nie jest się skazanym na zagadnienia popularne i „nośne”. Dlatego chciałbym się trzymać z daleka od kredytów hipotecznych, nieruchomości itp. (wybacz Bankierze :), a raczej przyglądać się różnego rodzaju nowościom, które w większości przypadków możnaby dziś nazwać nic nie znaczącymi „michałkami”. Zjawiska takie jak social lending, aukcje finansowe, nowe typy płatności egzystują dziś na pograniczu zainteresowania instytucji finansowych. Szczególnie w Polsce, gdzie niektóre nowinki pojawiają się z opóźnieniem, łatwo zlekceważyć ich znaczenie. Jestem jednak przekonany, że gdzieś wśród nich czai się kolejny przełomowy wynalazek, który na zawsze zmieni oblicze rynku usług finansowych. Tego typu „przyczajonym tygrysom” poświęcam blog.finnovation.pl…

Serdecznie zapraszam do śledzenia pojawiających się na blogu wpisów (kanał RSS), komentowania i kontaktu z autorem! Zapraszam również do odwiedzenia stron „o blogu” i „o mnie”, które wyjaśnią skąd wziął się pomysł na blog o finansowych innowacjach.

Technorati Profile

3 przemyślenia nt. „Witam na finnovation.pl”

  1. Michał,
    trzymamy kciuki i czekamy na następne artykuły.
    Pierwsze teksty super. Po ich przeczytaniu nie mogłem się oderwać od stron źródłowych:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *