Amerykański konsument według Mint.com

mintCzy z amerykańską gospodarką jest aż tak źle jak mówią eksperci? Takie pytanie zadał sobie w artykule na TechCrunch Aaron Patzer – założyciel i CEO Mint.com. Po czym „pogrzebał” w danych gromadzonych przez 900.000 użytkowników serwisu w poszukiwaniu odpowiedzi…

Mint.com nie trzeba właściwie przedstawiać – to w tej chwili jeden z odnoszących największe sukcesy amerykańskich serwisów typu PFM (Personal Finance Management – wspomaganie zarządzania finansami osobistymi). Pozwala on nie tylko prowadzić domowy budżet online, ale także ułatwia ten proces automatycznie pobierając dane o transakcjach z instytucji finansowych (agregacja rachunków) i kategoryzując poszczególne pozycje. Z ciekawostek można dodać jeszcze, że użytkownik Mint może prowadzić „statystyczne badania” porównując swoje wydatki z innymi użytkownikami o określonych cechach demograficznych.

Olbrzymie ilości zgromadzonych danych dają unikalną możliwość wglądu do przeciętnego amerykańskiego portfela. Co ważne – dane te są „twarde” i zbierane u źródła. To nie badania ankietowe, nie deklaracje respondentów, ale faktycznie przeprowadzone transakcje pozostawiające po sobie namacalny informacyjny ślad. Ale uwaga! Nie należy na ich podstawie wyciągać zbyt daleko idących wniosków – mimo wielkiej liczebności „próby”, nie spełnia ona m.in. warunku losowego doboru (co pominął milczeniem założyciel Mint). Oczywiste jest chyba, że użytkownicy internetowego menedżera finansowego nie mogą być reprezentantem całego amerykańskiego społeczeństwa…

Ale pozostawiając kwestię metodologii na boku, oto kilka interesujących wykresów obrazujących wydatki i stan posiadania użytkowników serwisu.

Miesięczne wydatki użytkowników Mint.com. Źródło: Mint.com

Wydatki użytkowników Mint.com w poszczególnych kategoriach. Źródło: Mint.com

Średnie saldo rachunków użytkownika Mint.com. Żródło: Mint.com

Krótko podsumowując, użytkownik Mint wydaje mniej niż przed rokiem (nie licząc sezonowego bożonarodzeniowego skoku), „spalił” w ostatnim czasie niemal połowę bankowych oszczędności i zaciągnął dodatkowe 5 tys. dolarów długu.

Bottom line

Krótki artykuł założyciela Mint.com jest moim zdaniem niezwykle ciekawy… ale nie z powodu danych, które zawiera. Niezwykłe jest w nim to, że autorem nie jest pracownik urzędu statystycznego, firmy badającej rynek czy administracji państwowej. Prezentowane zestawienia powstały nie na zamówienie rządowej agendy, ale niejako „przy okazji” – z danych gromadzonych przez skupioną wokół Mint społeczność. Pokazuje to dobitnie, że w serwisach wspomagających prowadzenie domowego budżetu tkwi znaczny potencjał, wykraczający poza podstawowe zadanie, które stawiają sobie ich twórcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *