Karta dla cinkciarza

Czy ktoś pamięta jeszcze jak startował Walutomat.pl? Idea była ciekawa, ale wydawało się, że wymiana walut w internecie to propozycja atrakcyjna tylko dla emigrantów. Szybko okazało się, że warto było być pierwszym na rynku. Najpierw Rekomendacja S(II), pozwalająca spłacać kredyty bezpośrednio w walucie, a potem ustawa „antyspreadowa” napędziły klienteli e-kantorom.

A kantory tymczasem rozwijają ofertę, aby jakoś wyróżnić się na już dość ciasnym rynku. Ostatnia ciekawostka to karty walutowe wydawane przez Cinkciarz.pl.

O kartach i początkach rynku wymiany walut w sieci piszę w PRNews.pl – zapraszam do lektury.

Rewolucja a la carte

Rynek kart płatniczych wydaje się być modelowym okazem oligopolu – kilku wielkich graczy, kilka lokalnych płotek i… nic się nie zmienia od lat. Z rzadka pojawia się nowy konkurent, który obiecuje zmienić zasady gry. Tym razem zapowiedź zmian jest wyjątkowo wyraźna – już w nazwie Revolution Card stara się pokazać, że chce być kartą XXI wieku.

Czytaj dalej Rewolucja a la carte